Janusz Bałdyga Efemerydy

Ephemerides

Prace Janusza Bałdygi na wystawie pt. Efemerydy mają bardzo wyjątkowy charakter. Są równocześnie rzeczami i działaniami. Są performansami zaklętymi w przedmioty, co pozwala zakwestionować powszechne zarówno rozumienie dzieł sztuki jako rzeczy materialnych, jak i przeświadczenie o niematerialności performansu.

Od razu widać, że każda z prac zawiera w sobie zahibernowany ruch, który był konieczny do jej właściwego ustawienia, czy też wytworzenia. W ten sposób powstała emanująca z nich energia potencjalna, która tylko przy odrobinie ingerencji, kolejnym małym ruchu może być uwolniona, niszcząc jednocześnie aktualny stan rzeczy. Skoro więc istotą tych rzeczy jest działanie, czy nie stają się one nie tylko jego wyrazem, ale też samym działaniem zawieszonym w czasie? A skoro działanie w całości było nastawione na wyznaczenie odrębnej rzeczy, czy samo się taką rzeczą nie stało? Z pewnością zarówno przedmiot, jak i powiązanie z nim działanie są rzeczami, ale rozumianymi jako obiekt, wobec którego ustanawia się podmiotowość widza. W ten sposób dochodzimy do ciągłości między wystawą Efemerydy a tradycją mówienia o performansie – jako o działaniu, które warunkuje przede wszystkim podmiot. Zawsze jednak tradycja ta koncentrowała się na ulotności tego momentu, nie uznając jego efemerycznej trwałości w czasie, która tak bardzo widoczna jest w pracach Janusza Bałdygi. W trwającej blisko dwa miesiące wystawie performans nigdy się nie kończy i nigdy nie zaczyna. Prace natomiast są świadectwem trwania, niosąc w sobie to, konieczne do dostrzeżenia wszelkiego ruchu, napięcie.

Wystawa Efemerydy podzielona jest na dwie części. Część główną prezentującą obiekty, które są w swojej istocie performansami oraz następujący po niej Aneks, który poszerza takie rozumienie performansu zarówno o prace na papierze, szkice i fotografie, jak i dokumentacje działań historycznych, które jako dzieła sztuki próbowały nie być rzeczami.